Raporty / Warszawska panika

2008-10-08 11:31:58

Notowania warszawskiej giełdy doskonale odzwierciedlają nastroje zza oceanu. Wczorajsza sesja na Wall Street była jedną z najgorszych od blisko pięciu lat. Powód? Strach przed recesją. Ameryka nie wierzy już w plan Paulsona, a wraz z nią – zwątpili pozostali...

Już wczoraj było pewne, że nie unikniemy spadków na warszawskim parkiecie. Indeksy nowojorskiej giełdy znalazły się najniżej od pięciu lat. S&P500 spadł poniżej psychologicznej granicy 1000 punktów, tracąc 5.74%. Podobnie Dow Jones Industrial, który spikował w dół o 5.11%, kończąc sesję poniżej 10 tys. punktów. Ponad pięcioprocentowym spadkiem zakończył sesję również Nasdaq. Nowojorską panikę spowodował strach przed krachem rynków finansowych. Plan Paulsona – o którym mówiono jeszcze kilka dni temu jako o „kole ratunkowym” amerykańskiej gospodarki – widocznie nie przekonał inwestorów, którzy w popłochu sprzedawali wszystko, co wpadło im w ręce. Obsesję wyprzedaży podsyciła dodatkowo wypowiedź szefa Fed, Bena Bernanke, który poinformował o pogorszeniu perspektyw gospodarczych w 2009 roku.

Fala spadków zza oceanu dobiła dzisiaj do brzegów Starego Kontynentu. Wszystkie parkiety Europy znalazły się pod kreską, zaliczając duże, blisko 5% spadki. W najgorszej sytuacji znalazł się rosyjski RTS, którego strata wynosi już ponad 11%. Panika dotarła również na parkiety azjatyckie – japoński indeks Nikkei nie zaliczył takiego spadku od 1987 roku, tracąc w ciągu jednej sesji 9.38%. Na giełdzie w Hong Kongu obserwowaliśmy spadek indeksu „Hang Seng” o 8.17%, tajwański „Taiwan Weighted” spadł o 5.76%.

Sesja na GPW rozpoczęła się spadkami wszystkich indeksów. Na otwarciu WIG20 tracił 90 punktów względem wczorajszego zamknięcia. Największe dołki zaliczyły akcje sektora bankowego – BRE, Getin oraz BZ WBK. WIG otworzył się ze stratą 5.35%, spadając przed południem do poziomu 32,3 tys. punktów.

Sytuacja poprawiła się około południa, WIG20 zaczął odzyskiwać straty i o godzinie 13:00 wyszedł na 1-procentowy plus. Akcje spółki Globe Trade Centre (GTC) radziły sobie najlepiej, zyskując blisko 3.5%, w górę poszły papiery Polimexu, Lotosu oraz akcje sektora bankowego. Po godz. 13:00 WIG20 utrzymywał się na poziomie 2193 pkt., WIG zaczął odrabiać straty i zbliżał się do granicy wczorajszego zamknięcia, gorzej radziły sobie indeksy małych i średnich spółek, utrzymując się po czerwonej stronie wykresu. Mimo, że warszawski parkiet stara się bronić przed „totalną wyprzedażą”, liczyć na wzrosty nie możemy – najwyżej, na stabilizację.

08.10.2008

Dariusz Madejski


Komentarze

Komentarz:  
Pole wymagane
Autor:  
Pole wymagane
    Podaj dziewiąty znak kodu   BbvRcweSXi: