Newsy / Giełda z klimatem

2008-06-14 19:48:23

Podczas trwającego kryzysu finansowego na giełdach światowych, pędzących cen ropy oraz niepewnej sytuacji na rynku akcji, oczy inwestorów zwracają się w stronę – jak dotychczas niedocenianą, traktowaną jako alternatywne źródło dochodu – tzw. certyfikatów klimatycznych, czyli obrotu i handlu emisjami CO2. Być może już wkrótce, na co liczą inwestorzy po zmianie w Białym Domu, „powstanie wspólna transatlantycka giełda handlu emisjami” – donosi dzisiejsza Gazeta Finansowa. ...

       Założycielem pierwszych giełd klimatycznych jest Richard Sandor, który w 2003 roku powołał do życia Giełdę Klimatyczną w Chicago (Chicago Climate Exchange, CCX), zaś dwa lata później Europejską Giełdę Klimatyczną (European Climate Exchange, ECX) z siedzibą w Londynie. Przychody Climate Exchange w 2007 roku przekroczyły 13 miliardów funtów, spółka zarobiła trzykrotnie więcej niż w roku poprzednim.
       Rynek handlu emisjami CO2 jest dosyć specyficzny, ponieważ popyt na certyfikaty klimatyczne uzależnia wysokość limitów, ustanawianych – w przypadku Unii Europejskiej – przez Brukselę. Obrót certyfikatami w UE opiera się o protokół z Kioto, w Stanach Zjednoczonych emisja gazów cieplarnianych uzależniona jest od „dobrej woli” firm, którym rząd nie narzuca progów emisyjnych. Im limity są mniejsze, tym kupno i obrót certyfikatami klimatycznymi jest bardziej opłacalny. Współcześnie, gdy zainteresowanie ekologią staje się jednym z głównych tematów międzynarodowych, a dążenie do ochrony środowiska wiąże się ze zmniejszaniem emisji gazów trujących, coraz więcej giełd tradycyjnych wiąże swoją przyszłość z handlem CO2. Obrotem certyfikatów klimatycznych zajmuje się już niemiecka Deutsche Börse, Nyse Euronext i Nasdaq OMX. Również Szwajcaria uruchomiła 11 czerwca system handlu emisjami, gdzie obrót certyfikatami przebiega, jak na razie, na rynku pozagiełdowym (OTC).
       Aktualnie prawa do emisji CO2 w Europie (27 €/tona) są ponad dwa razy droższe niż w Stanach Zjednoczonych (7 USD/tona). Analitycy rynku finansowego i energetycznego prognozują wzrost ceny w Europie – jeszcze w tym roku, ze względu na wysokie ceny ropy naftowej – nawet do 40 € za tonę.

14.06.2008

Dariusz Madejski


Komentarze

Komentarz:  
Pole wymagane
Autor:  
Pole wymagane
    Podaj dziewiąty znak kodu   zSHjtLNmHi: