Newsy / Plan Paulsona zaakceptowany!

2008-10-04 11:19:57

Izba Reprezentantów przegłosowała – przedłożony przez ministra skarbu Henry'ego Paulsona – plan wsparcia dla sektora bankowego. 263 deputowanych opowiedziało się „za” planem, przeciwnego zdania było 171 reprezentantów...

Przyjęty pakiet pomocy – znany powszechnie jako „Plan Paulsona” – zakłada wykupienie tzw. „złych długów” od instytucji finansowych. Po przegłosowaniu w Izbie Reprezentantów „plan” czeka na podpis prezydenta Busha.

Walka o przyjęcie ustawy była zacięta. Plan, początkowo, nie spotkał się z akceptacją Izby Reprezentantów Kongresu, która w poniedziałkowym głosowaniu odrzuciła go 12 głosami. Dwa dni później plan przyjął amerykański Senat, wprowadzając doń kilka zmian, mających zachęcić Izbę Reprezentantów do ponownego, pozytywnego rozpatrzenia. Do ustawy wprowadzono m.in. zapis o ulgach podatkowych dla firm, podzieleniu 700 miliardowej kwoty na transze (350 mld dol. trafi na rynek, 100 mld dol. zostanie do dyspozycji prezydenta, pozostałe wydatki za zgodą Kongresu) oraz o podwyższeniu rządowych gwarancji depozytów bankowych do 250 tys. dol. (obecnie 100 tys. dol.). Plan – w zmienionej formie – ponownie trafił do Izby Reprezentantów, która – tym razem zdecydowaną, bo 92-głosową przewagą – przyjęła ustawę o pomocy finansowej dla amerykańskich banków.

Wall Street – na przyjęcie planu – zareagowało silnymi spadkami wszystkich indeksów. Dow Jones Industrial, Nasdaq oraz S&P 500 w ciągu godziny straciły wszystkie, wypracowane od początku sesji punkty, kończąc dzień – odpowiednio – ze stratą 1.50%, 1.48% oraz 1.35%. Czy koło ratunkowe, jakim miał być Plan Paulsona, zawiodło? Według Ryszarda Petru, Głównego Ekonomisty Banku BPH spadki indeksów w USA są chwilowe. „Rynek wycenił plan Paulsona już wcześniej i przed głosowaniem zrealizował zyski. A potem zaczęły się normalne transakcje. Rynki finansowe starają się wycenić przyszłość. Trzeba poczekać kilka godzin, uważam jednak, że w dłuższym okresie czekają nas wzrosty” – mówił Ryszard Petru dla Money.pl.

04.10.2008

Dariusz Madejski


Komentarze

Komentarz:  
Pole wymagane
Autor:  
Pole wymagane
    Podaj ósmy znak kodu   d4CgG7a9hh: